To był długo wyczekiwany dzień przez wszystkich członków ruchu oporu.
Wreszcie mieliśmy rozpocząć działania zbrojne przeciw wrogowi a zabranym w niewolę kończył się czas odsiadki w Turkusowym Domu.
Nikt jednak nie wiedział jak potoczy się nasza walka.
Dowódcy oddziału toczyli rozmowy mające na celu stworzenie planu działania. W pierwszych godzinach dnia 02.02.2026 zostaliśmy zawiadomieni o uwolnieniu naszych braci. W wybudzonych ze snu szeregach wybuchła wielka radość. Wyzwolonych wprowadzono do Centrum Dowodzenia (profil selina.x.selina), które dotychczas oglądali tylko zza więziennych krat. Ze wszystkich stron dobiegały oklaski. Mimo to nie mogliśmy stracić czujności.
Pierwsza rakieta spadła na terytorium wroga w ciszy i spokoju wczesnego popołudnia. Wystrzelona została z profilu pomaranczalaboratoryjna. Dźwięk powiadomienia o wpisie niedawno uwolnionej Noshity wzbudził ciekawość ruchu oporu. Na miejscu zdarzenia żołnierze nie mogli wyjść z zachwytu. Widok, który ujrzeli, przyspieszał bicie ich serc. Wszyscy wiedzieli już na jaki tor należy skierować nasze działania zbrojne. Tak przebiegł pierwszy reveal tego pamiętnego dnia.
Następne punkty strategiczne ustanowiono na profilach kolejnych członków organizacji. Zarówno starsi jak i młodsi aktywiści ukazywali swoje piękne oblicza. Aktywność pod ich wpisami osiągała rekordowe wyniki. W szeregach raz po raz wybuchała wrzawa- następowała głośna fala oklasków i okrzyków. Wśród starszych padały propozycje prywatnych spotkań i związków poliamorycznych.
Znalazły się też osoby wrogie, uważające te działania za zbyt kontrowersyjne i oburzające, jednak ruch oporu w duchu nadziei na niepodległość kontynuował operacje zbrojne.
A wróg milczał...


